- Zabezpiecz dostęp do naszego komputera i kont przez silne hasło.
- Uważaj na osoby w twoim otoczeniu, które mogą zobaczyć jak wpisujesz hasło.
- Nie podawaj nikomu swojego hasła, nawet najlepszemu koledze. Możecie się kiedyś pokłócić, a on wykorzysta twoje konto do złych celów.
- Jako dorosły nigdy nie wykonuj przelewów przez otwartą sieć Wi-Fi.
- Uważaj na podejrzane wiadomości – niektóre oferty, które wydają ci się nierealne mogą być podesłane przez hakerów, aby wykraść twoje dane.
- Zachowaj ostrożność podczas robienia internetowych zakupów, ponieważ możesz zostać oszukany.
Jak zabezpieczyć się przed dostępem osób trzecich do swojego konta dowiesz się tutaj.
czwartek, 19 lutego 2015
Jak zabezpieczyć swoje dane w internecie?
wtorek, 17 lutego 2015
Czy każdy wie o mnie wszystko?
Instytucje pozyskują dane o nas
Coraz częściej zdarza się, że różnego rodzaju instytucje z różnych źródeł pozyskują dane osobowe, które były zebrane zgodnie z prawem dla określonego celu, i dołączają je do innych danych o swoich klientach, tworząc tzw. profil osobowościowy, na podstawie którego wyciągają określone wnioski. Przykładem mogą być banki, które gromadzą informacje o wszystkich naszych transakcjach finansowych, dysponując ogromną ilością danych na nasz temat. Nie są to tylko dane o wysokości zarobków, ale także informacje o miejscach, w których najczęściej kupujemy, firmach, z usług których korzystamy. Dzięki tym informacjom bank posiada możliwość dopasowania oferty do profilu klienta na podstawie historii jego rachunku i transakcji. Łącząc dane z konta na Facebooku oraz profil zakupów online, można natychmiast uzyskać wgląd w preferencje i potrzeby klienta. Natomiast po uzupełnieniu tych danych informacjami z innych źródeł, dotyczącymi np. najczęściej odwiedzanych miejsc według aktywności w mediach społecznościowych lub historii lokalizacji – szybko stworzyć dokładny, wielowymiarowy profil, który ma dużą wartość w przypadku nowych rodzajów usług. Profilowanie tego typu jest dużą korzyścią, gdyż dzięki temu można wyeliminować nietrafione akcje marketingowe.
Wiemy o pozyskiwaniu danych do celów komercyjnych
Z badania wynika iż, 60 % internautów wie o tym, że strony internetowe zbierają dane o ich działalności w sieci, co ma właśnie służyć dopasowaniu wyświetlanych materiałów i reklam. Osoby, które stwierdziły, że serwisy internetowe zbierają o nich informacje wypowiadały się na temat, czemu takie informacje mogą służyć. I tak 28 proc. stwierdziło, że informacje zbierane są w celach reklamowych, 13 proc. w celach sprzedaży produktów i usług, 11 proc., że w celach marketingowych a 7 proc. że w celach statystycznych i badawczych. Takie powody jak kontrola, wiedza o użytkownikach i przetwarzania danych wymieniło 5 proc. użytkowników.
Analizując dane można ustalić nasz profil: wiek, zawód, zarobki. Poznać historię zakupów w internecie, a może nawet wszystkich zakupów przy użyciu karty płatniczej. Sklepy są zainteresowane pozyskaniem tych, którzy kupują u konkurencji. Baza danych osobowych klientów jednego sklepu internetowego jest skarbem dla takiego samego konkurencyjnego sklepu. Serwisy społecznościowe dają nam możliwość budowania kontaktów z innymi, ale ponieważ muszą przynosić zyski, to również pozyskują w zamian jak najwięcej naszych danych. Publikując w serwisie treści dzielimy się naszymi przekonaniami, zainteresowaniami czy upodobaniami, a jak się okazuje wszystko to można przekuć na zyski. Firmy chcą wiedzieć coraz więcej o klientach, głównie jak potwierdzają, aby minimalizować ryzyko gospodarcze. Z drugiej strony, obywateli chronią ustawowe standardy przetwarzania danych, wynikające z konstytucyjnie zagwarantowanego prawa do prywatności. Tworzenie profili osobowościowych jest dopuszczalne, lecz powinno się odbywać po spełnieniu określonych warunków, na określonej podstawie prawnej. Z jednej strony dobrze przygotowane oferty dla konkretnych klientów mogą ułatwić pracę instytucjom i ułatwić życie klientom, z drugiej strony otwiera się pole do inwigilacji każdego i możliwość manipulowania danymi. Użytkownik często nie zdaje sobie sprawy z ilości danych, które zostawia w sieci, ale też jednocześnie nie wyraża zgody na ich przetwarzanie. Aby częściowo zapobiec temu drugiemu, każdy użytkownik jest w stanie ustawić odpowiadający mu poziom prywatności w swoich profilach w serwisach społecznościowych, może też selekcjonować informacje umieszczane przez siebie w sieci. Pamiętajmy, że to, co wrzucimy do sieci, pozostaje w niej praktycznie na zawsze - dane raz wprowadzone do sieci często nie mogą być z niej usunięte w sposób definitywny. Potencjał ogromnych baz danych jest oczywisty i każdy chciałby na tym skorzystać. Problem w tym, że bazy te kryją szereg informacji na nasz temat, które nieraz wolelibyśmy, żeby pozostały prywatne.
Żródło: http://www.4itsecurity.pl/index.php/kategorie/dane-osobowe/63-granica-prywatnosci-w-sieci
poniedziałek, 16 lutego 2015
Czy inni powinni AŻ tyle wiedzieć?
Z przeprowadzonego badania wynika że, 76,7 proc. internautów udostępniło
w internecie swój adres
e-mail, niewiele mniej, czyli 76,1 proc. swoje imię a 69 proc. swoje nazwisko. Zdjęcie udostępniło w sieci 60,9 proc. użytkowników a 55,1 proc. zostawiło w sieci swój numer telefonu. Z kolei 25,6 proc. internautów zostawiło w sieci informacje o swoich cechach fizycznych a 21,7 proc. opis swojego wyglądu. Z kolei 17,5 proc. zostawiło w sieci informacje o swoich przyzwyczajeniach a 13,9 proc. numer PESEL. Informacje
o wysokości swoich zarobków zostawiło w sieci 12 proc.
niedziela, 15 lutego 2015
Uważaj do kogo wysyłasz.
Rozwój technologii informatycznych sprawił, że każda czynność, którą wykonujemy w Internecie przyczynia się do powstania ogromnej ilości danych cyfrowych, na których
to organizacje, niezależnie od sektora działalności bazują poddając je przetwarzaniu. W świecie cyberprzestrzeni pozostawiamy ślady, np. w wysyłanych wiadomościach
e-mail znajdują się informacje o adresie IP komputera, w odwiedzanych stronach internetowych, z jakiego IP łączymy się, informacje o konfiguracji naszej przeglądarki i innego oprogramowania czy też sprzętu. Działania
te zwiększają utratę naszej anonimowości w sieci.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)